moje łąki
miękkimi poduchami chmur
oczy przecieram
ze snu
łagodzę ból
rumiankowym słońcem
na wietrze
tęsknoty wspinają się
na grzbiety gór
jak serce w zachwycie
drga powietrze
a w trawach wiatr
aromatem ziół
dni moje wygrywa
na liściach zielonych
wspomnienia układa
melodyjnie w miesiące
w lata
duszą kołysze i potrząsa
w kwiatach
stare ścieżki
wciąż czuję pod stopami
i wiersze
jak do serca lgną
tak blisko
kwitną moje łąki
pod Tatrami
tak daleko
kwitnie mój dom
miękkimi poduchami chmur
oczy przecieram
ze snu
łagodzę ból
rumiankowym słońcem
na wietrze
tęsknoty wspinają się
na grzbiety gór
jak serce w zachwycie
drga powietrze
a w trawach wiatr
aromatem ziół
dni moje wygrywa
na liściach zielonych
wspomnienia układa
melodyjnie w miesiące
w lata
duszą kołysze i potrząsa
w kwiatach
stare ścieżki
wciąż czuję pod stopami
i wiersze
jak do serca lgną
tak blisko
kwitną moje łąki
pod Tatrami
tak daleko
kwitnie mój dom
Janusz Kliś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz