dom
noszę w sobie dom
stary
w kórym wspomnienia
kładą rękę
na moim ramieniu
ciepłą i jasną
delikatną
w jednym dotyku
płoną wszystkie neony
zachwyceń
i płonie jak słońce
moje życie
noszę w sobie dom
stary
w którym została
moja młodość
wetknięta między belki
jak wiązanka kwiatów
polnych
tych najpiękniejszych
pachnących
i wolnych
noszę w sobie dom
stary
nigdy niekończącego się lata
noszę w sobie dom
stary
w kórym wspomnienia
kładą rękę
na moim ramieniu
ciepłą i jasną
delikatną
w jednym dotyku
płoną wszystkie neony
zachwyceń
i płonie jak słońce
moje życie
noszę w sobie dom
stary
w którym została
moja młodość
wetknięta między belki
jak wiązanka kwiatów
polnych
tych najpiękniejszych
pachnących
i wolnych
noszę w sobie dom
stary
nigdy niekończącego się lata
Janusz Kliś
dom na wzgórzu
OdpowiedzUsuńz kamiennym kręgiem
w całym ogrodzie stare skrzaty
strącają liście
strącają w zapomnienie
wzgórze za wzgórzem
wichrowe wrzosy, fiolety lawendy
tyle czasu faluje na wietrze
malują się polne drogi
malują się w zdumienie
kamień na kamieniu
mchy na pniach
szyszki na gałęziach
w igłach strach
że nie wróci już, nie będzie
nie będzie już młodości
dni długich, kwiatów wszędzie
co było już nie wróci
do domu na wzgórzu
ani we wrzosach, ani w lawendzie...
(Mar Canela)